Mokradła zajmują zazwyczaj obniżenia terenu – kotliny i doliny rzeczne. Tylko torfowiska wysokie wykształciły się na lokalnych wyniesieniach lub stokach. Określa się je mianem bagien, mokradeł, błot, moczarów, trzęsawisk, topieli, torfowisk. Wiele nazw lokalnych pochodzi od, często już nieistniejących, podmokłości np. Barycz (bara = błoto), Moście Błota, Biela czy Bielawy. Użytkowane są one często jako łąki i pastwiska. Te, które pozostają podtopione przez znaczną część roku, zazwyczaj pozostają nie użytkowane lub są użytkowane tylko sporadycznie.
Po ustąpieniu lodowca w Europie, kiedy klimat był znacznie wilgotniejszy i chłodniejszy zajmowały one znacznie większą niż dzisiaj powierzchnię kontynentu. Początkowo miały one dla człowieka znaczenie obronne – trudno było pokonać barierę bagien wypełniających doliny rzeczne w zdobywaniu nowych terenów. Na suchych wyspach otoczonych trzęsawiskami ludność mogła też chronić się w czasie ataków nieprzyjaciela.
Z biegiem wieków człowiek w miarę jak rozwijał swoją gospodarkę, powiększał tereny rolne kosztem bagien i lasów. W XIII wieku gospodarka myśliwska zmieniła w pasterską i wiele łatwiej dostępnych bagien zaczęto użytkować jako pastwiska. Między XIV a XVII wiekiem wraz ze wzrostem zapotrzebowania na zboża stopniowo łąki i pastwiska zamieniano w pola orne. W XIX wieku rozwinęła się hodowla zwierząt gospodarskich i zwiększyło się zapotrzebowanie na pasze. Naturalne jeszcze dotąd mokradła zaczęto intensywnie osuszać. Z tego okresu pochodzi większość dużych systemów melioracyjnych na naszych ziemiach, szczególnie w zaborze pruskim np. melioracje pradoliny Redy – Łeby na Pomorzu. Intensyfikacja melioracji odwadniających trwała aż do połowy XX wieku. W Polsce wtedy uregulowano większość dużych rzek dostosowując je do żeglugi i niszcząc zasilane wodami rzek torfowiska dolinne. Już po wojnie zdrenowano też znaczne części dolin w celach rolniczych np. dolinę Narwi, próbując zamienić Bagno Wizna w wysoce wydajne łąki produkujące pasze dla kombinatu hodowlanego.
Przez wieki torf miał też znaczenie opałowe. Ponieważ jednak prawo jego kopania miały rodziny, te dbały aby nie niszczyć bezpowrotnie złoża. Wykopywano tyle torfu ile trzeba było do ogrzania domu, dbając aby w dnie dołu potorfowego pozostawała część złoża, która mogła w sposób naturalny z czasem odtworzyć się dla następnych pokoleń.