Wczesną wiosną samice szerszeni przystępują do budowy gniazda. W tym celu wykorzystują masę papierową, wytworzoną przez nie z cząsteczek próchniejącego drewna i śliny. Po uformowaniu kilku pierwszych komórek samica składa do nich jaja. Lęgną się larwy, które karmione przez matkę (głównie rozdrobnionymi owadami), szybko dorastają i przepoczwarczają się w robotnice. Od tej pory samica zajmuje się składaniem jaj, a robotnice - obroną gniazda, jego rozbudową, karmieniem larw i utrzymaniem odpowiedniej temperatury.
Ostatnie larwy przekształcają się w pokolenie płodne samic i samców. Podczas lotu godowego dochodzi do zapłodnienia, po czym samice odlatują w różne strony w celu poszukiwania zimowiska. Natomiast samców i robotnice czeka tragiczny los; giną z głodu i zimna. Loty ustają, gdy przez większość dnia temperatura nie podnosi się powyżej 10°C. Opuszczone gniazdo (mniej więcej w połowie września) służy do zimowania skorkom, a zwłaszcza skórnikom i innym owadom wyjadającym tego typu resztki. Stare gniazdo nie jest powtórnie zasiedlane na wiosnę. Zdarza się, że masę papierową wykorzystują osy, zwłaszcza w dziupli, gdzie jest ograniczona ilość miejsca.

Szerszenie nie są groźniejsze od mniejszych os, a doniesienia o kilku użądleniach zakończonych ludzkim zgonem są zazwyczaj mocno przejaskrawione (pod warunkiem, że nie występuje reakcja alergiczna). Użądlenie szerszenia jest jednak bardziej bolesne niż pszczoły czy osy z dwóch powodów: większego i głębiej penetrującego żądła oraz około 5% zawartości acetylocholiny w jadzie, powodującej silne pieczenie rany.
Pszczoły używają jadu do odganiania ssaków, nawet tak dużych jak borsuki i niedźwiedzie, od zapasów miodu zgromadzonych w ulu. Natomiast szerszenie polują na owady, a więc dawka wstrzykiwanego przez nie jadu może być znacznie niższa. Jeden szerszeń potrafi wstrzyknąć mniej niż 0,2 mg jadu za każdym użądleniem. Statystyki wykazują, że dawka śmiertelna jadu szerszeni wynosi od 10 do 90 mg na każdy kilogram ciała. Stąd wynika, że potrzeba przeciętnie kilkuset użądleń, aby zabić człowieka. Jednak w praktyce liczba ta zostaje bardzo rzadko osiągnięta, gdyż tylko około 1/10 roju (liczącego kilkaset owadów) atakuje i żądli. Zazwyczaj szerszenie są mniej agresywne od os i trudniej je sprowokować do ataku.
www.pszczelipark.pl